„Jednym słowem niespokojny żywot” o. Czesław Białek SJ – wspomnienie w setną rocznicę urodzin

Data: 2020-07-06

Życiorysem tego zakonnika można by obdzielić co najmniej kilka osób i naprawdę nie ma w tym stwierdzeniu przesady. Z tego powodu trzeba by powiedzieć, że żył „zaledwie” 64 lata, w tym połowę w Poznaniu, ale za to z pełnym pasji oddaniem drugiemu człowiekowi, będącemu w potrzebie, niezależnie od okoliczności życiowych, w jakich sam się znajdował. Dodajmy – często naprawdę trudnych. Wydaje się, że „nuda” nie istniała w jego słowniku. Streszczenie jego życiorysu mogło by wyglądać następująco: jezuita, kapłan i kaznodzieja, żołnierz AK i inwalida wojenny, głęboki patriota i więzień polityczny okresu Polski Ludowej, społecznik i opiekun represjonowanych oraz ich rodzin, organizator niezliczonej ilości akcji charytatywnych na rzecz krajów Trzeciego Świata i misji Kościoła, antropolog w stopniu doktora. 18 lipca br. mija 100. rocznica urodzin o. Czesława Białka SJ.

Afrykańska miłość

Od dzieciństwa pielęgnował w sobie pragnienie wyjazdu na misje, z pasją zgłębiał więc odpowiednie książki i artykuły. To sprawiło, że po zakończeniu edukacji z filozofii i teologii, postanowił studiować antropologię. Szczególnie ukochał afrykańską Zambię (w tamtym czasie Rodezja Północna), gdzie polscy jezuici pracują od początku XX w. Jednak jego marzenie nie spełniło się w taki sposób, w jaki pewnie sobie to wyobrażał. Rany nóg – „pamiątka” z powstania warszawskiego –  naznaczyły cierpieniem i trudem całe jego życie. Leczenie wiązało się z licznymi pobytami w szpitalach (przeszedł łącznie 15 operacji!) i sanatoriach. Dodatkowo władze powojennej Polski przyczyniły się do trzykrotnego pobytu o. Czesława w ciężkich komunistycznych więzieniach (1953-55; 1959-60; 1966-68), co zdecydowanie utrudniało gojenie się ran i powrót do zdrowia. Efekt raczej był odwrotny – prócz odnowienia się urazów wojennych, zaczęła dawać o sobie znać cukrzyca, reumatyzm, a także problemy z trawieniem, nie wspominając już o ogólnym osłabieniu i wyniszczeniu organizmu. Ostatnie dziesięć lat życia spędził przykuty do wózka inwalidzkiego – po koniecznej amputacji lewej nogi nastąpił paraliż ciała od pasa w dół. Mimo tych przeciwności, po wcześniejszej dwukrotnej odmowie władz, wreszcie się udało – otrzymał paszport i mógł choć w małym stopniu zrealizować swe marzenie: w 1978 r. dwa miesiące spędził w Zambii. Siedząc na wózku przemierzał ją wszerz i wzdłuż (ponad 5 tys. km) – po tej wyprawie zostało 310 stron maszynopisu.

Drugi człowiek

Inwalidztwo nie stanowiło dla niego przeszkody w działaniu na rzecz innych, a cechy wspaniałego organizatora, jakimi został obdarowany przez Stwórcę, jedynie mu w tym pomagały. Właściwie całe jego życie takie było – dla drugiego człowieka. Wiele osób wspomina, że drzwi jego pokoju wciąż się zamykały i otwierały – tyle osób przychodziło do niego w różnych sprawach. Już podczas wojny, jeszcze jako kleryk, angażował się w pomoc więźniom obozów koncentracyjnych, poprzez wysyłkę paczek. Brał też udział w ratowaniu Żydów z getta w Nowym Sączu. Podczas wspomnianych licznych pobytów w sanatoriach także nie marnował czasu na roztkliwianie się nad sobą – np. w latach 40. współorganizował sanatorium dla inwalidów wojennych. Liczne osoby dawały świadectwo, jak podczas pobytów w szpitalach odwiedzał innych chorych, pocieszał, sprawował sakramenty i apostołował. Dla wszystkich, którzy prosili, organizował pomoc listownie.

Antropologia

Mniej więcej w tym samym czasie, pomiędzy szpitalami, sanatoriami, a więzieniem, ukończył studia i otrzymał tytuł magistra antropologii (1961). Praca pod kierunkiem cenionego afrykanisty prof. Jana Czekanowskiego oparta o materiały przywiezione przez naukowca z Afryki była tak dobra i jednocześnie tak ważna, że została wydana w 1964 r. pt. „Stosunki antropologiczne Afryki Środkowej w świetle aproksymacji Wankego”. O. Białek postanowił więc kontynuować swoje naukowe dociekania i rozpoczął przewód doktorski w Instytucie Antropologii i Etnografii na Wydziale Biologii i Nauk o Ziemi Uniwersytetu Poznańskiego. Doktorat obronił w 1973 r. Jako członek Zarządu Oddziału Polskiego Towarzystwa Antropologicznego, Polskiego Towarzystwa Etnograficznego i Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego, gdy tylko mógł brał udział w zjazdach i sympozjach międzynarodowych.

Na rzecz misji

Nie mogąc wyjechać na misje do Afryki, został najpierw misjonarzem ludowym w swojej ojczyźnie. Wraz ze współbraćmi w latach 1962-71 odwiedził 118 parafii i wygłosił 2367 nauk. Od lat 70. zaczyna się jego zasadnicza praca społeczna na rzecz krajów Trzeciego Świata i misji Kościoła. Inicjuje przywrócenie niedzieli misyjnej, bierze udział we wszystkich sympozjach misyjnych, pisze artykuły i przeprowadza wywiady z misjonarzami; jeździ po Polsce i opowiada o sytuacji w biednych krajach, zbierając przy tym pieniądze na misje – transporty z Polski docierają do 42 krajów, początkowo do polskich misjonarzy w Indiach, Indonezji, Zambii, Burundi, Paragwaju. Zbiórki żywności, leków czy odzieży organizowane są w ramach Katolickiego Ośrodka Pomocy przy Komisji Misyjnej Archidiecezji Poznańskiej: w klasztorze jezuitów przy ul. Szewskiej 18 w Poznaniu, a także u sióstr nazaretanek w Kaliszu. W latach 1974-83 do krajów misyjnych wysłano paczki o łącznej wadze 410 706 kg. Rekordowy był rok 1979: 1 988 740 kg. W tamtym czasie był to największy w naszym kraju ośrodek wysyłający pomoc na misje. Paczki, a częściej skrzynie, docierają min. do o. Mariana Żelazka SVD do Indii, dr Wandy Błeńskiej do Ugandy czy ks. kard. Adama Kozłowieckiego SJ do Zambii. To tylko przykłady, ponieważ w szczegółowym spisie jedynie za rok 1980 widnieje 29 nazwisk misjonarzy, nie licząc zgromadzeń zakonnych oraz 19 krajów. A pamiętajmy, że działalność pomocowa trwała przez wiele długich lat. Oczywiście, o. Czesław nie robił tego wszystkiego sam. Otaczał się gronem licznych wolontariuszy, a jako że był wspaniałym organizatorem, nie stanowiło to dla niego problemu. W celu pomocy trędowatym oraz państwom dotkniętym klęskami żywiołowymi podjął współpracę z Kościołem prawosławnym i Polską Radą Ekumeniczną. Współdziałał także z Komitetem Pomocy ofiarom trzęsienia ziemi i powodzi w Kolumbii, z Palestyńskim Czerwonym Półksiężycem wspomagającym Palestyńczyków z obozów w Libanie, z miejscowym Czerwonym Półksiężycem w Algierii oraz z Czerwonym Krzyżem dla żyjących w nędzy w Wietnamie.

Patriotyzm

W biografii o. Czesława Białka nie można pominąć jego miłości do ojczyzny, oczywiście związanej z konkretnym działaniem. Jak już wspomnieliśmy, jako żołnierz Armii Krajowej brał udział w powstaniu warszawskim. Później pierwsze doświadczenie komunistycznego więzienia spowodowało pragnienie pomagania więźniom politycznym, co z kolei przyczyniło się do drugiego aresztowania i uwięzienia. W 1956 r. zainicjował Tymczasowy Studencki Komitet Pomocy Więźniom Politycznym przy Wyższej Szkole Rolniczej – wraz ze studentami wysyłał paczki do więźniów. W tym samym roku reaktywował i aktywnie uczestniczył jako kapelan w Związku Inwalidów Wojennych w Poznaniu, Warszawie i Krakowie. Od 1977 był zaangażowany w działalność Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela, a później także NSZZ Solidarność. Po wprowadzeniu stanu wojennego w 1981 r. zainicjował pomoc dla internowanych i ich rodzin, a uwięzionych odwiedzał osobiście. Na początku 1982 r. uruchomiony został z jego inicjatywy punkt apteczny w klasztorze na ul. Szewskiej, który był składnicą leków z zagranicy. Ta niesłychanie ważna działalność, z której korzystało ok. 600 osób tygodniowo, oparta była o sztab wolontariuszy: 2 lekarzy, 10 farmaceutów, 5 kapłanów, 2 braci zakonnych i 3 zakonnice. Warto w tym miejscu wymienić też kilka odznaczeń jakie otrzymał: Krzyż Walecznych oraz Srebrny Krzyż Zasługi z Mieczami (od AK), medale wojskowe: Medal za Warszawę i Medal Zwycięstwa i Wolności, Krzyż Armii Krajowej, odznakę Akcji „Burza”, Odznakę Grunwaldzką, Honorową Odznakę za Zasługi na rzecz Inwalidów.

„Żywot Czesia”

W tak krótkim streszczeniu życiorysu osoby tak niezwykle aktywnej, nie sposób ująć wszystkiego. Na koniec wiec pozwalam sobie na osobistą refleksję. Do niedawna moja wiedza o o. Czesławie Białku ograniczała się do wiszącej w kościele oo. jezuitów w Poznaniu tablicy pamiątkowej (po wejściu zaraz na pierwszym filarze po prawej stronie). Ze względu na przypadającą w tym roku 100. rocznicę jego urodzin oraz plany jej uczczenia, postanowiłam poznać go bardziej. Lektura książki autorstwa o. Felicjana Paluszkiewicza SJ „Dla innych. Życie o. Czesława Białka” otworzyła mi oczy, a postać zapomnianego zakonnika prawdziwie zafascynowała. Jestem pracownikiem międzynarodowego Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie (ACN International), którego biuro regionalne mieści się w Poznaniu przy ul. Szewskiej 18, w pomieszczeniach, w których jeszcze nie tak dawno mieszkali jezuici. Także tu żył, działał i organizował pomoc dla innych o. Białek. Fakt ten, biorąc pod uwagę to, czym zajmuje się nasze stowarzyszenie – szeroko pojętą pomocą potrzebującym, szczególnie w biednych krajach misyjnych – jest co najmniej ciekawym zbiegiem okoliczności. Realizujemy naszą misję w 139 krajach świata, poprzez wsparcie lokalnego Kościoła, a więc najczęściej przez pracujących na miejscu misjonarzy. Różnica polega na tym, że o. Czesław pomagał wysyłając konkretne dary materialne, my natomiast poprzez projekty zbieramy i wysyłamy pieniądze. Czasy się zmieniły i taka pomoc jest dziś efektywniejsza, a czasem jedynie taka jest możliwa. Ponadto (kolejny ciekawy przypadek) o. Czesław bardzo mocno doświadczył w swym życiu represji ze strony komunistycznych władz. Niedawno ukazała się wydana przez IPN książka autorstwa prof. Elżbiety Wojcieszyk pt. „Fanatycy i inni. Opór Wielkopolan wobec komunistów w latach 1956-1970”, w której temat ten jest dogłębnie przedstawiony. Jedną z podstawowych misji PKWP jest pomoc prześladowanym, dyskryminowanym i represjonowanym chrześcijanom oraz bycie ich głosem w świecie. Za życia o. Białka Polska znajdowała się za żelazną kurtyną i właśnie od naszego stowarzyszenia otrzymywała niezbędne wtedy wsparcie. Dziś to my, żyjący w wolnej ojczyźnie (zapewne ofiara cierpienia o. Czesława też się do tego przyczyniła), możemy nieść pomoc innym krajom. Możemy też nieść pamięć o wybitnym Polaku, który sam o sobie w liście z więzienia do siostry Krystyny (7.02.1960) pisał:Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. A nad naszym życiem czuwa Opatrzność Boża! (…) Jak kto Ciebie o mnie zapyta, to powiedz, że żywot Czesia to zawsze jakieś niezwyczajne rzeczy; okupacja, powstanie, szpital i kryminały, różne dziedziny działania. Jednym słowem niespokojny żywot. Ale i więzienie kiedyś się skończy, będzie kiedyś wyrównana sprawiedliwość – może też spełnią się moje ideały i wyjadę do Afryki”. 

Kinga Waliszewska
Pomoc Kościołowi w Potrzebie

 

 ZAPROSZENIE

„Jednym słowem niespokojny żywot”

Jezuici w Poznaniu oraz Biuro Regionalne Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie (PKWP) „Misja na Szewskiej” zapraszają 18 lipca 2020 r. na obchody 100. rocznicy urodzin o. Czesława Białka SJ – zakonnika i kaznodziei, żołnierza AK i inwalidy wojennego, patrioty i więźnia politycznego, społecznika i opiekuna represjonowanych, organizatora niezliczonej ilości akcji charytatywnych na rzecz krajów Trzeciego Świata i misji Kościoła, człowieka żyjącego całkowicie dla bliźniego będącego w potrzebie.

18:00 Msza św. w Sanktuarium MB Różańcowej (oo. jezuici)

19:00 Wspominamy o. Czesława Białka – spotkanie w Kaplicy Krzyża

Zrób prezent Jubilatowi!

Kup książkę-cegiełkę „Dla innych – życie o. Czesława Białka” (dostępna podczas spotkania). Dochód przeznaczymy na misje jezuickie w Zambii – tak drogie sercu o. Czesława 

(Projekt Zambia – JCS W Akcji).

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej

Inwestor: Dom Zakonny Towarzystwa Jezusowego

Projekt: Poprawa efektywności energetycznej kościoła p.w. Najświętszego Serca Jezusowego i Matki Boskiej Pocieszenia oraz Kaplicy Matki Bożej Różańcowej, wraz z kamienicą i oficyną, w wyniku zastosowania usprawnień termomodernizacyjnych

Wartość przedsięwzięcia: 7 037 678 PLN
Dotacja NFOŚiGW: 4 711 308 PLN
Pożyczka: NFOŚiGW: 524 394 PLN

NFOŚiGW logo 150x150

Prosimy o wsparcie Sanktuarium za pośrednictwem Fundacji MAGIS: KRS: 0000231822, z dopiskiem: Jezuici-Poznań. Bóg zapłać!

półtora procent

Msze odbywają się w Kaplicy Matki Bożej Różańcowej (wejście główne od ul. Szewskiej).

Kaplica Matki Bożej Różańcowej

W kościele głównym nabożeństwa sprawuje wspólnota prawosławna ukraińska

Kościół główny

MSZE ŚWIĘTE I NABOŻEŃSTWA W KOŚCIELE I SANKTUARIUM OJCÓW JEZUITÓW W POZNANIU

 MSZE ŚWIĘTE

  • niedziela i święta nakazane:

sobota 18.00; niedziela 9.30, 11.00, 18.00

  • od poniedziałku do soboty:

12.15 poprzedzona modlitwą Anioł Pański
15.00 poprzedzona koronką do Miłosierdzia Bożego

SAKRAMENT POJEDNANIA

  • niedziele i święta 15 minut przed mszą świętą
  • pierwszy piątek miesiąca: 17.00—18.00
  • pozostałe piątki: 15.45—16.45Nie spowiadamy w 1. i 2. Dzień Uroczystości Bożego Narodzenia i Wielkanocy

 ADORACJA NAJŚWIĘTSZEGO SAKRAMENTU

  • pierwszy piątek miesiąca:

17.00 adoracja w ciszy
17.30 nabożeństwo do NSPJ

  • pozostałe piątki: 15.45—16.45 adoracja w ciszy

RÓŻANIEC

  • poniedziałek przez cały rok 12.45 w intencji pokoju
  • w październiku:

od poniedziałku do soboty 12.45
w niedziele 10.30

Stałe intencje mszy św.

  • pierwsza niedziela miesiąca:

18.00 msza św. Ad Amorem i spotkanie formacyjne

  • druga niedziela miesiąca:

18.00 msza św. Camino i spotkanie dla pielgrzymów

  • ostatnia niedziela miesiąca:

11.00 msza św. w int. Wspólnoty Życia Chrześcijańskiego

  • w każdą środę:

15.00 msza św. w intencji dobroczyńców

  • pierwszy czwartek miesiąca:

12.15 msza św. w int. powołań kapłańskich i zakonnych

  • drugi czwartek miesiąca:

15.00 msza św. w intencji kobiet oczekujących potomstwa o łaskę macierzyństwa

  • pierwszy piątek miesiąca:

12.15 msza św. poprzedzona modlitwą Anioł Pański

15:00 msza św. poprzedzona koronką do Miłosierdzia Bożego

17.00 adoracja w ciszy, 17.30 nabożeństwo do NSPJ

18.00 msza św. wotywna o NSPJ

  • czwarty piątek miesiąca

12.15 msza św. zbiorowa za zmarłych

  • pierwsza sobota miesiąca:

15.00 msza św. dziękczynno-błagalna przez wstawiennictwo Matki Bożej Pocieszenia

  • 16. dzień miesiąca:

12.15 msza św. dziękczynno-błagalna przez wstawiennictwo św. Andrzeja Boboli

poznan.jezuici.pl  //  Facebook: jezuiciwpoznaniu

Intencje mszalne przyjmujemy:

  • w Sekretariacie Sanktuarium pon.-pt. 10-12.00 tel. 797 764 612, email: [email protected]
  • indywidualnie u kapłana

Możliwość zamówienia Mszy św. Gregoriańskiej

Jest to 30. Mszy Świętych odprawianych codziennie w kolejne dni w intencji jednej osoby zmarłej o radość Nieba z Chrystusem.
W tym roku nie mamy już wolnych terminów Mszy św. Gregoriańskich.

Kościół główny

W kościele głównym nabożeństwa sprawuje wspólnota prawosławna ukraińska

Zobacz też

Nowenna do Miłosierdzia Bożego 3.04.2026 – 11.04.2026

Nowenna do Miłosierdzia Bożego 3.04.2026 – 11.04.2026

W Wielki Piątek rozpoczynamy Nowennę do Bożego Miłosierdzia. Zachęcamy do indywidualnego jej odprawienia. Każdego dnia nowenny należy odmówić podaną modlitwę oraz Koronkę do Bożego Miłosierdzia „Pan Jezus prosił św. Faustynę, aby przez tę nowennę, która polega na...